Oszczędzanie | Jak wyjść z długów | Jak kontrolować wydatki
Blog > Komentarze do wpisu

5 pomyłek, przez które nie zaczniesz oszczędzać

money shot
1. Myślisz, że masz za mało. Nieprawda. Prawdopodobnie masz wystarczająco dużo (tak, wiem... są też ekstremalne przypadki, ale mówmy o przeciętnej) żeby zacząć. Jeśli nie masz żadnych kredytów (kart kredytowych, rat, pożyczek) do spłacenia w tej chwili sytuacja jest jeszcze łatwiejsza. "Złoto chętnie przychodzi do każdego człowieka, który odkłada nie mniej niż jedną dziesiątą swoich zarobków dla stworzenia przyszłych dochodów dla siebie i swojej rodziny" (Najbogatszy człowiek w Babilonie - George S. Clason). Zacznij od tej dziesiątej części, przelewaj ją na konto oszczędnościowe. Za rok, gdy spojrzysz na sumę, motywacji nie będziesz musiał szukać.
2. Drobne pomyłki Cię zniechęcają. Nie byłeś w danym miesiącu konsekwentny i nie spisywałeś wydatków, powiększyłeś kredyt, uległeś impulsowi i kupiłeś coś, co (zorientowałeś się od razu) zupełnie nie jest potrzebne. I myślisz sobie: A w d.... to nie dla mnie, to spisywanie, to liczenie i całe to cholerne oszczędzanie. To właśnie dla Ciebie, zapomnij o pomyłkach i zacznij od  nowa. Kilka razy spróbujesz, pomylisz się, znów spróbujesz i po kilku miesiącach będzie to łatwiutkie i naturalne.  
3. Uważasz,  że oszczędzanie jest dla: biedaków, kur domowych, starych babć, tych, którym nigdy nie starcza do "pierwszego", nudziarzy etc. etc. Krótko mówiąc taki fajny facet/taka fajna babka JAK TY nie musi oszczędzać. Powiem wprost... to największa bzdura, jaką możesz sobie wmówić. Podam banalny przykład. Zarabiasz 5000 pln miesięcznie... żyjesz sam/sama, 2500 stałych opłat, 300 rata za kino domowe, ok. 1000 przeznaczasz na imprezki (bo taki świetny ktoś jak Ty musi czerpać z życia pełnymi garściami). Często jadasz na mieście, bo kumple z pracy wyciągają etc. Gdybyś chciał policzyć swoje wydatki okazałoby się, że co miesiąc wydajesz 5500 pln. Niemożliwe? Bank chętnie powiększył Ci kredyt odnawialny, dorzucił fajną kartę kredytową. Nie zwróciłeś uwagi na pogłębiający się dół. Oszczędzanie to nie ciułanie. Oszczędzanie to świadomość tego, co mam, co wydaję, co chciałbym mieć...
4. Nie jesteś konsekwentny i oszukujesz sam siebie. Sądzisz, że te szybkie wizyty w KFC czy McDonaldzie nie są warte notowania. Albo gdy tankujesz na stacji benzynowej, kupujesz napój i gazetę - też nie warto spisywać takich "duperel". Nie warto? Nie warto - odpowiesz - przecież "tak ogólnie" spisuję wydatki i "tak ogólnie" wiem, na co wydaję. Nie no... aż (że sparafrazuję klasyka) "uszy bolą słuchać". Te duperele powodują właśnie, że przekraczasz swój miesięczny budżet. Jak wszystko to wszystko. Bądź konsekwentny.
5. Nie umiesz liczyć. Tak, tak... Mówisz sobie: oszczędzam przecież, co miesiąc 500 na konto oszczędnościowe. Co z tego? Skoro masz 5000 na karcie kredytowej i 10000 kredytu odnawialnego. Od tego miesięczne odsetki są tak wysokie, że Twoje odkładanie na 5% konto oszczędnościowe nie ma najmniejszego sensu. Zacznij liczyć precyzyjnie, gdzie trafiają Twoje pieniądze. Jeśli zadłużenie zabiera Ci zbyt wiele kasy, spłać je. A potem odkładaj oszczędności.
środa, 29 kwietnia 2009, frugal

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/04/30 07:56:19
Ad. 5 ja jestem zwolennikiem utworzenia małego funduszu awaryjnego PRZED rozpoczęciem agresywnego spłacania zadłużenia - żeby jakiś niespodziewany wydatek nie spowodował ponownego zadłużania. Tak że odłożenie trochę zanim zaczniemy przyspieszać spłatę wydaje się sensowne.
-
frugal
2009/04/30 12:57:05
@marcinhorala: Tak. To absolutnie obowiązkowe. Zgadzam się. Mówię raczej o sytuacji, kiedy zamiast spłacać długi, odkładamy te kwoty jako oszczędność w przekonaniu, że się wzbogacamy. Ale fundusz awaryjny to sprawa niezbędna. Pisałem zresztą o tym w wątku o Ramseyu
-
Gość: Kalesanty, *.strefawifi.kolnet.eu
2009/05/01 22:46:27
Najważniejsze to chcieć. Jak tego brakuje to nic nie pomoże :D Mi na razie wystarcza prosty arkusz kalkulacyjny (chociaż jest trochę niewygodny) a planuje napisać (i przy okazji poduczyć się programować) program, specjalnie pod moje potrzeby. Pozdrawiam serdecznie.
-
frugal
2009/05/01 23:37:53
@Kalesanty: A próbowałeś skorzystać z mojego arkusza? Może okaże się ciut wygodniejszy... Polecam i również serdecznie pozdrawiam.
-
Gość: Kalesanty, *.strefawifi.kolnet.eu
2009/05/03 21:07:00
Aktualnie korzystam z PearBudget. Nie posiada on opcji które by mi najbardziej pasowały a to od gustu zależy i potrzeb - a student ma ich mało, ale za to specyficznych :P
Frugal

Wypromuj również swoją stronę