Oszczędzanie | Jak wyjść z długów | Jak kontrolować wydatki
Blog > Komentarze do wpisu

Wykluczeni finansowo

fot. GazetaBankowa(zdj. "Gazeta Bankowa")

"56 proc. Polaków nie ma konta, 60 proc. - rachunku, a aż 73 proc. - dostępu do kredytu odnawialnego" Gazeta Bankowa pisze o wykluczonych finansowo (przytaczam za: gazeta.pl). 40% Polaków nie ma konta, zdolności kredytowej, oszczędności. Jak to możliwe, myślę sobie, w XXI wieku, że w kwestii pieniędzy (z którymi do czynienia ma każdy) jesteśmy kompletnymi analfabetami? No tak, powiecie, brak konta czy kredytu nie oznacza jeszcze analfabetyzmu finansowego. Cóż więc oznacza? Dziś?

A mroku tym statystykom dodaje myśl, która błąka mi się po głowie. Zastanawiam się bowiem, ilu spośród 60% posiadających konto (czyli niewykluczonych) korzysta z niego w stopniu minimalnym. Tzn. ilu dostaje na konto pensję, rentę, emeryturę i nic poza tym. Nie wypłaca z bankomatów, nie wykonuje elektronicznych przelewów, nie otwiera kont oszczędnościowych, etc. etc. I, przede wszystkim, dlaczego?!! Wiem też jednak, że żadna z tych osób na ten blog nie zajrzy, nie trafi, nie odpowie więc na to smutne pytanie...

poniedziałek, 04 maja 2009, frugal

Polecane wpisy

  • "Pracuj ciężko i oszczędzaj"

    "Dlaczego osczędzanie pieniędzy jest takie ważne? Dlatego, że oszczędzanie oznacza samodyscyplinę, a samodyscyplina w jednym obszarze życia przekłada się na wsz

  • Przestań udawać bogatego...

    Fakty: - 86% drogich luksusowych aut należy do ludzi, którzy nie są milionerami - 16$ - tyle większość milionerów płaci fryzjerowi (łącznie z napiwkiem) - 4 na

  • Wolność finansowa a nieruchomości

    Recenzja książki. "Wolność finansowa dzięki inwestowaniu w nieruchomości" Sławomir Muturi, Robert Zduńczyk. W związku z tym, że wstępów i tak nikt nie czyta, od

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: trevi, *.cnet.gawex.pl
2009/05/04 21:06:09
Hmm.. wiekszosc kont to tez generatory kosztow.. samo prowadzenie konta to ok.7zl/mies. czyli 84zl//rok.. do tego dodac oplaty za przelewy, prowizje, wyciagi, wyplaty, karty.. a niewielu swiadomie kontroluje te koszty..
Ja szukalem tak dluga az udalo mi sie uzywanie konta zredukowac do zera.. 0-prowadzeni, 0-karta, 0-przelewy, zamiast ubezpieczenia niski limit dzienny..
I tym sposobem pare stowek rocznie zostaje w kieszeni.. do tego za pomoca internetu w kazdym momencie moge kontrolowac poziom gotowki.. to pomaga w zyciu w "oszczednym trybie":)
-
frugal
2009/05/04 21:36:23
@trevi: Jesteś najlepszym przykładem, że jeśli chcesz mieć tanie konto, to znajdziesz. Ludzie, o których mowa, raczej nie szukają najtańszej opcji. W ogóle nie szukają. Wyobrażasz sobie, że odbierasz pensję do ręki, nosisz ją cały miesiąc w portfelu (albo skarpecie), każdy rachunek idziesz opłacać na poczcie (tutaj dopiero są koszty w skali roku)?
-
Gość: trevi, 62.108.176.*
2009/05/05 08:39:54
Heh.. Samo odbieranie pensji "do reki" nie jest niczym zlym.. szczegolnie w sytuacji gdy dzis globalny system bankowy jest niewyplacalny tylko o tym sie nie mowi - "skarpeta" moze to byc duzo bezpieczniejsze niz lokata w banku...

Wazniejsze by wlasnie kontrolowac te "male koszty". Miec swiadomosc kazdej prowizji, oplaty, doplaty czy odsetek.. czasem z tych malych sum rocznie zbiera sie pokazna kwota.. a najczesciej przy minimalnym wysilku mozna ich uniknac i tym samym zwiekszyc zasobnosc swego portfela :)
-
2009/05/10 10:55:09
Według mnie skarpet nigdy nie jest bezpieczniejsza - w banku masz gwarancję BFG a w skarpecie - wielkie nic
Frugal

Wypromuj również swoją stronę