Oszczędzanie | Jak wyjść z długów | Jak kontrolować wydatki
Blog > Komentarze do wpisu

"20/10" czyli jak oszczędzać w 2010 r.

20/10 metoda na nowy rok

Zaczął się: nowy, budzący nadzieję, że teraz to już na pewno będzie lepiej, rodzący postanowienia itd. itd. Nowy Rok 2010. Wśród wszystkich postanowień te finansowe (obok odchudzających) są najpopularniejsze: zacznę oszczędzać, pozbędę się długów i inne. Dla tych, którzy chcą w 2010 zaoszczędzić i pozbyć się długów proponuję autorską metodę oszczędzania.

Metoda 20/10 na rok 2010. To metoda, która odpowiada na pytanie: ile oszczędzać, ile na długi, ile inwestować.

1. Wstęp

Najpierw łańcuszek, o którym już kiedyś pisałem: 1. długi - 2. oszczędności - 3. inwestycje. Piszę o nim, bo zależnie od Twojej sytuacji finansowej skupisz się albo na 1. i 2. albo na 2. i 3. Jeśli nie masz żadnych długów to interesują Cię tylko 2. i 3. Jeśli masz długi zapomnij o inwestycjach.

2. Metoda "20/10"

Metoda jest szalenie prosta. 20% dochodów przeznaczamy co miesiąc na długi - 10% na oszczędności. Szybkie wyliczenie: do Twojego budżetu domowego wpływa co miesiąc 3500 pln? 2400 przeznaczasz na życie. 750 przelewasz na długi (Jakie konkretnie jeśli mamy ich kilka? To już osobny wątek, ale zawsze warto pamiętać o metodzie kuli śnieżnej) i 350 na oszczędności.

Jeśli nie masz żadnych długów 20% na oszczędności, 10% na inwestycje.

3. Dlaczego ta metoda działa?

Dlatego, że to, co ważne dla domowego budżetu w danej chwili otrzymuje solidny zastrzyk w postaci 20% dochodów (pozbywasz się długów a potem oszczędzasz) ale nie zapominasz o tym, co równie ważne i niezbędne (czyli 10% najpierw na oszczędności a potem na inwestycje). Są oczywiście tacy, którzy stwierdzą, że od razu trzeba inwestować i się bogacić nie tracąc czasu na ciułanie oszczędności. Są też tacy, którzy powiedzą, że lepiej od razu przeznaczyć 30% na spłatę długów, by nie tracić czasu i odsetek kredytowych na ciułanie oszczędności. Być może...

...ale jeśli mam zacząć myśleć o jakichkolwiek inwestycjach, chciałbym mieć najpierw porządek we własnym portfelu (żeby nie budować na piasku). Spłata długów bez odkładania czegokolwiek na boku też wydaje mi się nieostrożna, bo w razie jakiejkolwiek trudnej sytuacji będziesz musiał/a zaciągać kolejne pożyczki.

4. Są pewne trudności

Ta metoda działa tylko wtedy, gdy za 70% dochodów jesteś w stanie przeżyć. Co zrobić jeśli zarabiasz na tyle mało, że 20%+10% odjęte od miesięcznego budżetu pozbawią Cię pieniędzy nawet na jedzenie czy niezbędne rachunki? Znów zastosować metodę 20/10 ale nie w odniesieniu do dochodów, lecz w odniesieniu do dochodów minus rachunki. Musi się udać. A potem poszukać dodatkowego źródła dochodu, bo to najlepsza ze wszystkich metoda naprawy domowego budżetu.

5. Jak wygospodarować z budżetu te "20/10".

Kontrolować wydatki. Każdą złotówkę. Czyli polecam jak zawsze arkusz kalkulacyjny "Nasza kasa".

poniedziałek, 04 stycznia 2010, frugal

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
gmabber
2010/01/05 10:36:11
Popieram pomysł. Bodajże Dave Bach stwierdził, że z punktu widzenia psychologii łatwiej przychodzi spłata długu (wspomniane 20%), jeżeli przy okazji dokłada się choćby małą cegiełkę do własnego bogactwa (10% oszczędności). Dodatkowo, wielu ludzi znajduje w tym motywację do generowania większych przychodów, więc szybciej osiągają oba cele. Jedyna różnica to to, że Dave sugeruje podział 50/50, czyli 50% całkowitej zaoszczędzonej kwoty na spłatę długu i tyle samo na budowanie bogactwa.
-
Gość: Darek, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/01/05 14:53:40
Bardzo uproszczona metoda i w moim i jestem przekonany że w wielu innych sytuacjach się nie sprawdzi. Mam 5550 miesięcznie przychodu a 2200 miesięcznie rat na długi. Płacąc tylko 20% z dochodów czyli 1100zł spłacałbym tylko połowę długu. Co z resztą? Nie spłacać? ;) Jak widzisz nie wszytko jest tak proste i np ja muszę 40% dochodu przeznaczyć na spłatę długów.
-
Gość: lenka, 77.223.200.*
2010/01/05 19:11:18
no wlasnie, ja mam podobnie czyli:
wyplata 2540 netto
kredyty: 1050
karta: 250
mieszkanie: 400-450
komunikacja miejska: 100

czyli 1850 plus zarcie jeszcze.....ciezko mi zrobic budzet bezpieczenstwa, ale inspirujesz mnie:)
moze cos poradzisz:D
-
2010/01/06 10:04:31
Inspirujące. Przedmówca ma rację - oszczędzanie motywuje do szukania dodatkowych źródeł dochodu, kreacji nowych pomysłów. Lubię tu zaglądać. Trochę pomaga systematyzować sobie posiadaną "wiedzę".

Ostatnio natknęłam się na taka stronkę: www.dorabiamdopensji.pl


-
2010/01/06 11:30:59
Darku, Leno - proponuję raz jeszcze przeczytać wpis Frugala, moim zdaniem punkt 4 wiele wyjaśnia.
-
Gość: Azzie, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/01/07 23:42:06
Dobrze ze nie mamy roku 1999 :) Byloby 19% na kredyty i 99% na oszczednosci? :)

Ja kiedys jak jeszcze bylem kawalerem i nie mialem dlugow odkladalem 10% swoich przychodow (a ze prowadzilem dzialalnosc gospodarcza, to 10% przychodow rownalo sie z... 30-40% dochodu (przychod nie uwzglednia kosztow, np towaru!)) to uzbieralem ladna kwote, a wszystko szlag trafil tuz po slubie i kupnie mieszkania :)

Ale dziekuje za wpis, przypomniales mi zeby do tego wrocic...
-
frugal
2010/01/07 23:46:02
@gmabber: Każdy - myślę - w praktyce wypracuje swoje proporcje, swój podział. Ważne, by nie zatrzymać się na teoretyzowaniu: 50%? 20%? może 15%? Trzeba po prostu zacząć oszczędzać a potem dopasować procenty do siebie i tego, czego nam aktualnie najbardziej potrzeba.
@Darek: Jak wyżej. Skoro duża część dochodów już w tej chwili idzie na kredyty, to oczywiście nie można tego zmniejszyć. Ale może uda się coś uszczknąć z tego, co pozostało. A może w Twoim wypadku wcale już nie trzeba nic przeznaczać na długi i oszczędności, bo kredyty w dobrym tempie topnieją a oszczędności skutecznie rosną... Metoda 20/10 pomaga zacząć tym, którzy nie wiedzą, w którą stronę wyruszyć.
@lenka: Poradzić mogę: a) odkładać nawet drobną sumę z tego, co pozostaje. b) Spłacić kartę jak najszybciej (potem zostanie Ci 250 do przelewania na oszczędności) c) może dodatkowy, nawet mały, dochód?
@normalniejsza: Zapraszam jak najczęściej :)
@mrowka_r: Niezawodna i uważna jak zawsze :) (Choć na każde wątpliwości zawsze chętnie odpowiem) Pozdrawiam.
-
frugal
2010/01/07 23:48:48
@Azzie: Byłoby 19,99% na fundusz ochrony przed pluskwą millenijną ;)
-
Gość: lenka, 77.223.200.*
2010/01/09 07:51:21
:) dzieki Frugal, tak wlasnie staram sie robic, tylko czasem brakuje mi motywacji dlatego zagladam tutaj...co do dodatkowego dochodu to wlasnie umowilam sie na korepetycje, na poczatek 4h w tygodniu-mam nadzieje, ze przypomne sobie matematyke z zakresu gimnazium, chociaz wzor to wzor....
najgorsze jest to, ze niejako te kredyty blokuja mnie...moglabym wyjechac do pracy za granice, akurat w moim fachu jest duzo ofert, jednak tutaj mam prace malo platna a pewna..az boje sie pomyslec, co by bylo gdybym poszla do nowej i nie przedluzonoby mi umowy...nie jest latwo, ale kiedys przypadkiem weszlam na jakies forum gdzie ludziom brakowalo wyplaty na splate dlugow, wiec troche mnie to cieszy...jeszcze jakies 2 chude lata a potem juz koniec:)
ale sa tez plusy tego zadluzenia, w koncu naucze sie rozsadnie zyc, bo wczesniej mi to nie wychodzilo, podobnie jak Ty jezdzilam na delegacje i rozwalilam wszystko a nawet sie zadluzylam....
dla kobiet:) mi to pomoglo, przeczytalam kiedys ksiazke "sztuka prostoty" jakiejs francuskiej autorki, wyleczylo mnie to z ubraniowego zakupoholizmu.
-
2010/01/23 19:24:54
frugal nowa notka!!!!
-
2010/01/29 20:10:04
@Frugal ...obiecałeś !!! Co z nową notką, będzie jedna w miesiącu? Jak styczeń, gdzie plan roczny, jaki bilans kontroli wydatków za styczeń i plan realizacji pierwszego kwartału w przychodach, dochodach i wydatkach budżetu domowego? A gdzie Twój Plan Konsolidacji. Może jakaś redefinicja z tego co pisałeś? Ja już kiedyś tu komentowałem, że blog to jednak jakiś obowiązek wobec społecznosci czytelników. Ja tu wracam i zaglądam. Wzorem TesTeq-a (wiesz o kiim piszę) w planie dnia pracy trzeba zapisać sobie "Pielęgnacja bloga" Wpis w komantarzach to dowód na to, że tu ktoś przychodzi czytać. Zachęcam do pozostawiania śladów. W końcu @Frugal się przełamie...
-
Gość: pępek, 80.48.4.*
2010/01/29 20:40:55
Super pomysł z tym 20/10 :-) genialny w swojej prostocie, ale oczywiscie trzeba go troszke dososowac do wlasnej sytuacji ;-) ale popieram! Tak w nawiasie to musze ci Frugal powiedziec, ze dzieki twojemu blogowi zaczalem myslec o oszczednosciach i zaczelo mi sie to podobac ;-) pozdrawiam
-
2010/01/29 22:28:12
Frugal, i co z tymi wpisami dwa albo trzy razy w tygodniu? ;)

-
Gość: wiatr od morza, *.adsl.inetia.pl
2010/01/30 15:49:27
im bardziej tu zaglądam, tym bardziej frugala tu nie ma...
-
Gość: Marcin, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/02/08 15:18:54
Jak mozna sie z Panem skontaktowac by zadac prywatne pytanie?
-
Gość: EEE, *.chello.pl
2010/02/08 15:49:33
Chyba się domyślam, Frugal przestał oszczędzać, przechodzi kryzys
-
frugal
2010/02/08 23:24:12
eee: Pudło... oszczędzam sumiennie :) Po prostu zima jest. Palce po zamarzały i nie trafiają w klawiaturę ;)

Marcin: Mail: frugal (małpa) gazeta (kropka) pl

debtor: Chyba właśnie się przełamał.
watermelon_woman: Już niczego nie obiecuję, ale warto sobie teraz przypomnieć adres tego bloga ;)
-
Gość: 232525, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/09 18:18:46
"do Twojego budżetu domowego wpływa co miesiąc 3500 pln?"

Człowieku, zejdź na ziemie, prowadzisz blog dla Polaków ...
-
frugal
2010/02/09 21:04:21
@232525: To była przykładowa kwota. Ale z drugiej strony, nie jest to mimo wszystko jakaś astronomiczna kwota w wielu rodzinach. Z racji swojej pracy, codziennie jestem wśród ludzi, wśród tych, którzy muszą przeżyć miesiąc za 1000pln i wśród tych, którzy zarabiają po kilkanaście tysięcy. Na ziemi jestem więc bardzo twardo... Nie do końca rozumiem to oburzenie. Bo - jak napisałem - kwota była przypadkowa a opisana metoda dla wszystkich bez względu na zarobki.
-
2011/06/06 19:23:40
Dobry artykuł, nie wiem czy metoda działa czy nie ale brzmi to wszystko bardzo logicznie
Pozdrawiam
-------------------------
blog.odkryjjakpoderwacdziewczyne.pl/
-
2011/06/08 11:50:43
Całkiem sensowna zasada. Ja w tym momencie staram się nawet więcej odkładać ( na wszelki wypadek). Żyje na niższym poziomie niż wynika to z moich zarobków ale przynajmniej śpię spokojnie i nie mam długów.

...................................
pracawdomu.com.pl
-
2018/02/22 21:16:03
Pomysł dobry, jednak myślę, że priorytetem powinna być przede wszystkim splata długów. Rozmyślanie o inwestowaniu, kiedy posiada się niespłacone zobowiązania nie jest najlepszym pomysłem. kancelariahilarowicz.pl/dla-firm/sprawy-oddluzeniowe Tutaj polecam więcej poczytać o sensownym wychodzeniu z długów.
Frugal

Wypromuj również swoją stronę