Oszczędzanie | Jak wyjść z długów | Jak kontrolować wydatki
Blog > Komentarze do wpisu

Co słychać?

Ostatnie tygodnie zupełnie nie sprzyjały pisaniu z kilku powodów:

a) oblepiające upalne powietrze nie sprzyja skupieniu i pracy.

b) nadeszły wakacje, więc trzeba było opuścić na jakiś czas miasto. W tym roku wakacje były bardzo "Frugalowe". Żadnej zagranicy, żadnych drogich wypadów. Skorzystaliśmy z faktu, że rodzice mają duży dom na wsi na Pomorzu, gdzie spędziliśmy miło dwa tygodnie jeżdżąc nad morze (jakieś 25 minut drogi z domu rodziców). A i oni się ucieszyli (chyba ;) ), bo w ciągu roku widujemy się mało.

c) Od etapu oszczędzania Frugal postanowił przejść do etapu większego zarabiania. Założyłem wraz z żoną firmę, którą po godzinach mamy zamiar rozwijać i prowadzić. Wystartowała 1 sierpnia, na razie staramy się informować wszystkich wkoło, co robimy, żeby "pocztą szeptaną" pojawiła się w świadomości ludzi. No i mamy nadzieję, że z tygodnia na tydzień zacznie przynosić dodatkowe dochody. O szczegółach na razie nie chcę mówić, jako że przyjąłem zasadę bycia Frugalem na tym blogu i kropka. Nie mówię o sobie. Nie zdradzam nazwiska. Może to się kiedyś zmieni, zobaczymy...

Sama firma nie niesie za sobą wielkiego ryzyka finansowego. Zainwestowaliśmy:

- 850 pln w stworzenie prostej ale czytelnej i profesjonalnej strony internetowej

- co miesiąc ok. 230 pln (wg tabelki z ZUS) opłat [jesteśmy zatrudnieni na etacie, więc nie obowiązują pełne opłaty] To też nie jest wielkie ryzyko, bo jeśli nie pojawią się zyski, spora część tego wraca w rocznym rozliczeniu podatkowym (błagam, nie dopytujcie o szczegóły :) Nie znam się na tym dogłębnie :) )

- wykorzystujemy sprzęt (komputer) który wprawdzie jest drogi, ale i tak został kupiony razem z oprogramowaniem już wcześniej. To komputer i oprogramowanie, na którym pracuję w pracy, więc i tak chciałem go mieć (używam metafory piłkarza, który ma swoją piłkę w domu, żeby mieć z nią kontakt i nabierać wprawy nie tylko w pracy)

- nie wydajemy na razie na: wizytówki: nie mam przekonania do skuteczności wizytówek (w pracy dostaję ich całe mnóstwo a i tak potem gdzieś się gubią). Jeśli ktoś prosi o kontakt, wysyłamy mu natychmiast smsa z danymi, potem zaś mail z podziękowaniami za spotkanie i danymi kontaktowymi; pięczątkę: jeśli nie ma obowiązku posługiwania się pieczątką, nie posługujemy się nią. Być może tylko na razie, ale na początku stosujemy zasadę, że jeśli na coś nie trzeba wydać pieniędzy, to nie wydajemy. Oprogramowanie biurowe: Google Docs to świetne narzędzie i z niego korzystamy. Nie potrzeba nam rozbudowanych pakietów biurowych, z których legalnie można korzystać tylko na jednym komputerze (lub na kilku za zdecydowanie większą opłatą). Abonament telefoniczny: kupiliśmy telefon na kartę i na razie wystarcza.

d) Nie zmienia to wszystko jednak faktu, że cały czas wkładamy dużo wysiłku w prowadzenie, utrzymanie i wyprowadzenie ku świetlanej przyszłości naszego domowego budżetu :)

e) Jeśli chcecie, by frugalowa motywacja do pisania rosła a nie spadała, polecajcie blog znajomym (nic tak nie 'nakręca' jak świadomość, że czyta nas coraz więcej osób) i zaproście ich (sami siebie też) na: www.facebook.com/blog.frugal [jeśli znacie ludzi, którym oszczędzanie i finanse osobiste są bliskie kliknijcie funkcję "Poleć stronę"] Facebook to dziś jeden z lepszych sposobów na promocję tego, co się pisze. Niech będzie nas tam jak najwięcej :)

niedziela, 15 sierpnia 2010, frugal

Polecane wpisy

  • Jak wydać świąteczną premię?

    Świąteczna premia. O ile już taką dostaniemy, to jak ją spożytkować? W mojej osobistej podstawowej komórce społecznej mężczyzna (czyli ja) premii nie dostanie,

  • Afera hazardowa w każdym domu

    No może nie w każdym, ale w wielu. Za najgłośniejszą aferą tego rządu kryją się nie tylko S., Miro, Grzesiu, Krzysiu, Zdzisiu czy inni. Nie kryją się nawet gang

  • Jak (lub nie) oszczędzają Polacy?

    Odkąd zacząłem prowadzić blog o finansach, przyglądam się pod tym kątem nie tylko sobie, ale też innym. Jak wydają pieniądze, jak oszczędzają, jak trwonią, jaki

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: , 77.236.0.*
2010/08/16 16:55:40
nareszcie jakis wpis :)
-
Gość: elżbieta, *.chello.pl
2010/08/16 23:21:52
Płacisz zdrowotne a zdrowotne jest odliczane od podatku, jeśli nie pojawią się dochody z działalności gospodarczej to zdrowotne odliczysz od podatków zapłaconych od dochodów z umowy o pracę
-
kaminskimateusz
2010/08/18 07:07:11
Niestety czasami zdarzają się osoby, które nie słyszały o braku obowiązku używania pieczątek :/ i jednak się przydaje raz na kilka m-c.
Tym bardziej jeśli nie słyszeli o fakturach bez wymaganego podpisu.
-
Gość: tom, *.ip.netia.com.pl
2010/08/18 22:04:29
Szkocki styl się zrobił definitywnie na tym blogu. Zarówno pod kątem oszczędności "na wszystkim" - żenada, jak i pod kątem wpisów, zarówno ilości jak i jakości (o niczym).
Żegnam się z tym blogiem czego życzę i innym czytelnikom. Powodzenia w biznesie bez wizytówki i na Docs-ach.
-
frugal
2010/08/18 23:12:56
@tom: Przykro słyszeć, wyciągnę wnioski. Niemniej... będziemy tęsknić.
-
Gość: ja, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/09/03 14:59:10
Na fakturze można nie przybijać pieczątki ale co z deklaracjami do ZUS - druki zgłoszeniowe i US np. VAT-7? Jakieś oficjalne pisma np. do urzędów? Banki wymagają przeważnie używania pieczątki na której jest widoczny REGON. Nie zawsze wszystko można załatwić elektronicznie i przez biuro rachunkowe.
Często też jeśli przesyłka jest zaadresowana na firmę bez podania imienia i nazwiska to listonosz, poczta lub kurier domagają się przystawienia pieczątki na dokumencie potwierdzającym odbiór.
Prowadzę firmę od 1999 roku i pieczątki używam kilka-kilkanaście razy w tygodniu. Nie jest to duży wydatek.
-
Gość: ja, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/09/03 15:07:54
a umowy np. zlecenie czy o dzieło z pracownikami, umowa z kontrahentemi?
Co powiesz kontrahentowi? Nie mam pieczątki bo oszczędzam?
Gdyby mój kontrahent powiedział mi, że firma nie ma pieczątki pomyślałabym, ze to jakaś firma krzak i zastanowiłabym się nad współpracą.
-
Gość: Ofelia1982, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/09/10 19:26:23
Frugalu, gratulacje!!! Moim zdaniem dobrze podchodzisz do sprawy. Skoro to początkujący mały biznes na boku to na razie nie ma sensu inwestowanie w takie rzeczy jak wizytówki etc. Aczkolwiek ja jestem straaaaaaaaasznie ciekawa co tam wykombinowałeś! No pochwalże się!!! Jeżeli nie chcesz na blogu to napisz mi na ofelia1982@gazeta.pl.
No doczekać się nie mogę!!!
-
Gość: arg, *.dynamic.gprs.plus.pl
2011/04/23 20:06:19
Co do pakietu biurowego, to polecam Open Office, który jest darmową i wolną (open-source'ową) alternatywą dla pakietu pewnego monopolisty z Redmond. Można go za darmo ściągnąć z Sieci, użytkowanie nic nie kosztuje, stoi za nim firma Sun i wielu wolontariuszy z całego świata.

Pozdrawiam i życzę sukcesu w biznesie.

PS.
Koniecznie proszę zgłębić tematykę Wolnego Oprogramowania (OpenSource), jeżeli wcześniej Pan tego nie robił... To może być bardzo ciekawy temat dla człowieka zainteresowanego oszczędzaniem.
-
Gość: ggor, *.home.aster.pl
2012/10/17 23:28:02
Jeśli będzie potrzebna strona internetowa niedrogo zrobi to firma www.czenzo.pl i dodatkowo wypozycjonuje, sam korzystałem, mam nadzieje że pomogłem w jakiś sposób
-
Gość: Marionetka, *.rev.snt.net.pl
2016/07/15 15:59:37
Ja osobiście oszczędzam kompletnie na wszystkim. Na urządzeniach, produktach biurowych, jak i programach komputerowych. Nie żebym był skąpy, ale po prostu szukam we wszystkim chociaż minimalnej oszczędności. Na niektóre produkty negocjuje ceny bądź rabaty, na inne szukam alternatyw - tańszych alternatyw. Np. kupując u jednego sprzedawcy jakieś produkty, proszę o zniżki na kolejne, a niedawno szukając programu księgowego, zakupiłem za grosze program z księgowością, magazynem, sklepem itd., ogólnie full pakiet - tutaj bardzo polecę ten program www.systim.pl . I tak działam i nie tracę. Oszczędność jest dobra, ale przemyślana oszczędność ;)
Frugal

Wypromuj również swoją stronę